Leśne Królestwo

Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania. Tekst do napisania.





sobota, 6 grudnia 2014

Przykładowa notka

WIELKI ROZBŁYSK
    Choć kraina dawała od siebie dużo, wszystkim żyło się bardzo biednie. Ziemia, choć żyzna, nie dawała tylu plonów, ażeby wykarmić wszystkich ludzi, było ich na to po prostu zbyt dużo. Bieda panowała straszna, większość domów nadawała się głównie do rozbiórki, a nikogo nie było stać na to, by budować nowe domy - budowanie wymaga pracy, praca zabiera czas potrzebny do uprawiania ziemi, co z kolei prowadzi do jeszcze większego głodu. Nawet dzieci musiały pracować w polu, by móc przeżyć, a to i tak było zbyt mało. Nikt nie miał już nadziei na to, że kiedykolwiek będzie lepiej, ale pewnego dnia zdarzyło się coś, co wszyscy wzięli za początek nowego życia.
    W najstarszym lesie rozbłysło fioletowe światło. Nad wiekowymi drzewami pulsowała ogromna kopuła, aż w końcu i ona rozbłysła różem, po czym zniknęła. Mieszkańcy wsi leżącej w okolicy przybiegli do lasu, by sprawdzić, co to takiego właściwie było - i odkryli ogromny kryształ, którego wnętrze pulsowało.
    To magia kotłowała się w środku kryształu. Od tej pory w krainie było dużo lepiej - mieszkańcy nauczyli się wykorzystywać magię, a ona stopniowo zmieniała ich przez wiele, wiele lat.

ROK 1200 od WIELKIEGO ROZBŁYSKU
    Wszystko już dobrze funkcjonowało: nikt nie chodził głodny, powstały piękne miasta i szkoły. Nie było żadnej dziedziny życia, która nie uległaby polepszeniu. Każdy, kto chciał, mógł się uczyć lub pracować. Nie było wielkiego bogactwa - no, pojedyncze rodziny były bogate - ale wszystkim żyło się dobrze, a że część jeszcze pamiętała dawne czasy, nikt nie narzekał. Pracy było nadal dużo, ale dawała ona dużo lepsze efekty, kiedy pracę prostych maszyn wspomagała magia i kiedy niektórzy potrafili ową magią władać. W ciągu lat od Rozbłysku, powstała Religia i powstały Rasy.

ROK 1400 od WIELKIEGO ROZBŁYSKU
    Dobrobyt źle wpłynął na krainę. To, co wcześniej było nie do pomyślenia, zaczęło być coraz częściej spotykane - kradzieże, morderstwa, gwałty; wszystko, żeby się bardziej dorobić. Ludowi przestało wystarczać to, że każdy miał dom, pracę, pewien majątek, chcieli więcej. Zmarli ostatni pamiętający Rozbłysk, więc już nikt nie mógł przypomnieć o starych czasach - poza księgami, które przez te wszystkie lata powstawały, ale teraz były niszczone, by nikt nie pamiętał o tym, co było. By wszyscy dążyli ku nowemu, 'lepszemu' światu. Zaczęto stawiać na naukę, Religia była odsuwana na bok coraz bardziej. Najbardziej znane stały się Akademia Medycyny w Liv'Sherr, Uczelnia Magiczna w Anhrett oraz Szkoła Matematyki i Fizyki w Thron'heli. Zaczęły się również pierwsze konflikty pomiędzy Rasami.

ROK 1546 od WIELKIEGO ROZBŁYSKU
    Wielka Wojna opanowała krainę. Wszystkie Rasy podzieliły się na trzy grupy: Czerwonych, Niebieskich i Fioletowych. Czerwoni byli postrzegani jako ci źli, którym zależało jedynie na ich własnym dobrze i bogactwach. Niebiescy uznawani byli za ideowców, którym marzył się spokojny kraj przyjazny wszystkim. Oba 'ugrupowania' odchodziły od Religii i w obu znajdowały się osobniki niepasujące tam kompletnie; często jedni walczyli z drugimi. Fioletowi pozostali neutralni. Mocno związani z Religią i jako jedyni pamiętający o Wielkim Rozbłysku, nie chcieli mieszać się w wojny, uważając je za bezsensowne.

ROK 1672 od WIELKIEGO ROZBŁYSKU
    Wojna Czerwonych i Niebieskich wykończyła cały kraj. Magia była wykorzystywana w zły sposób, zamiast do tworzenia - do przemocy. W efekcie wszystko, co udało się osiągnąć, legło w gruzach - łącznie z budynkami najlepszych szkół. W kraju znowu zapanowała bieda i wszystko trzeba było zaczynać niemalże od początku, ale tym razem było odrobinę łatwiej. Magia już była i było już wiadomo, jak z niej korzystać, żeby stworzyć coś nowego. Czerwoni i Niebiescy odsunęli się od wszystkiego, pozwalając działać Fioletowym, którzy najpierw chcieli stworzyć solidne podstawy, a dopiero później wysokie budowle.

ROK 1724 od WIELKIEGO ROZBŁYSKU
    Fioletowym udało się doprowadzić wszystko do stanu zbliżającego ten sprzed Wielkiej Wojny. Szkoły znów istniały i skutecznie działały, pracy znów było dużo, znów nikt nie narzekał na biedę. Czerwoni i Niebiescy postanowili współpracować dla dobra kraju i szło im to bardzo dobrze. Byłoby idealnie, gdyby nie niepokojące ślady na brzegach Wielkiej Wody rozmieszczonych po wschodniej stronie stronie wybrzeża oraz ginące coraz częściej statki rybackie. Nikt nie wiedział, co się dzieje, powstała teoria o Potworze żyjącym w Wielkiej Wodzie i pożerającym wypływający Lud.

ROK 1729 od WIELKIEGO ROZBŁYSKU
    Do Księżycowej Zatoki wpłynął statek zupełnie odmienny od statków znanych już Ludowi, a ci, którzy nim przypłynęli, nie należeli do żadnej z Ras. Różnili się znacznie wyglądem i nie potrafili korzystać z magii, za to przywieźli ze sobą przedmioty, z których można było strzelać kulkami ołowiu. Podczas gdy mieszkańcy krainy statki budowali z drewna, a budynki z kamienia, przybysze swój statek zbudowali z dziwnego, błyszczącego, szarego tworzywa, którego nie chciało przeciąć żadne ostrze. Przybysze udali się do Władzy, ale nikt nie wiedział, czego oczekiwali.

ROK 1732 od WIELKIEGO ROZBŁYSKU
    Już wszyscy wiedzieli, że przybysze wcale nie są przyjaźnie nastawieni. Niszczyli lasy, niszczyli budynki, próbowali niszczyć szkoły. Dowiedzieli się też od miejscowych o istnieniu Wielkiego Kryształu w sercu wyspy i podjęli pierwsze próby dostania się do niego i przejęcia go, ale nie powiodły się one. Miejscowi skutecznie bronili Wielkiego Kryształu, a przybysze nie wiedzieli jeszcze, jak mogą walczyć z miejscowymi.

ROK 1736 od WIELKIEGO ROZBŁYSKU
    Kolejna wojna, ale tym razem nie pomiędzy Rasami, a pomiędzy miejscowymi i przybyszami. Przybysze chcą przejąć Wielki Kryształ oraz zrobić z miejscowych swoich niewolników i służących. Miejscowym grozi teraz niebezpieczeństwo. Tylko od nich jednak zależy, czy będą działać razem, czy ponownie podzielą się na Czerwonych, Niebieskich i Fioletowych...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz